księga gości


2008
lipiec
maj
styczeń
2007
grudzień
listopad
lipiec
czerwiec
marzec
luty
styczeń
2006
listopad
wrzesień
sierpień
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień



zala bloguje...

2008-07-10 07:06:20
blog sie przydal!
wysylam podanie o obywatelstwo. siedem stowek taka przyjemnosc, prosze panstwa. a za pare miesiecy maja te oplaty podobno podskoczyc, takze nie moge zwlekac. wydrukowalam sobie kwestionariusz, czy jak to sie tam zwie, ktory trzeba wypelnic i wyslac aby stac sie obywatelem tego kraju ze snow (to tylko pierwszy krok). i co? pytaja sie, gdzie i kiedy wyjezdzalam w ciagu ostatnich pieciu lat. wpadlam w panike, bo tych wycieczek bylo sporo. gdzie to sprawdzic? pieczatki w paszportach wydaja sie reliktem przeszlosci, kiedys sie je zbieralo i porownywalo, teraz komu sie chce pieczatkowac? czasem ktos pierdyknie pieczatke od niechcenia, czasem nie... siedzialam i glowilam sie i nagly blysk w mozgu - blogutek! i zdjecia! te cholerne smieci, ktore skrupulatnie zbieram, ukladam, przesuwam, organizuje i pielegnuje. zawalajace mi mozg informacje, zabierajace cenny czas durne czynnosci, stracone mysli i przemyslenia, i kto wie co jeszcze. ale teraz przydalo sie to smietnisko, zeby cos z tego wylowic. wzruszylam sie, bo nieczesto sie zdarza, zeby kupa zlomu (blogutek i zdjecia) okazaly sie tak pozyteczne! obudzil sie we mnie duch kronikarza, trzeba zapisywac, notowac, zameczac ludzi smieciami i zlomem - tak tak, wszystko sie kiedys przyda! nawet blogutek!

skomentuj (0)

2008-05-12 10:37:29
blog sie skonczyl
totalna niemoc pisania - potwor nie spi. widze siebie w kazdym lustrze, z kazdej strony i kazda mysl, kazde slowo natychmiast staja sie obiektem analizy. mysle o myslach, lapie mysli w pulapke zanim wypelzna gdzies dalej, nic nigdy nie rusza, bo wszystko wpada w ten wir i to jest nie do przebrniecia. tu nie ma wolnosi, tu sprawdza sie cenzura, tak bedzie lepiej i zdrowiej. siedz w miejscu, nie ryzykuj, kto siedzi w bunkrze, ten ma wieksze szanse przezycia, nie szarzuj, nie kozacz, nie te lata juz, siedz spokojnie, jedz letnia zupe z bulka i pilnuj - pilnuj rzeczy.


skomentuj (0)

2008-01-01 20:49:32
2008
nowy rok przywitalismy we dwojke, chorzy, kaszlacy, ogladajac "I love new york" i "america's next top model", popijajac white zinfandel, a potem szapan. poszlismy do northampton obejrzec kule. tak tak, northampton tez ma kule... i szczyca sie tym, ze sa jedynym miastem, w ktorym kula WSCHODZI a nie opuszcza sie. no no. a pierwsza piosenka jaka uslyszalam w nowym roku byla "Weird Fishes" (zdaje sie) Radiohead. za to lubie to miasto. ale ogolnie nic ekscytujacego, wiec wrocilismy do domu wypic szampona. a dzis siedze w domu, zasypana sniegiem, snieg nie ustaje i denerwuje sie, bo samochod zaparkowany na ulicy, a trzeba bedzie go potem przestawic, bo jest parking ban. uroki zycia tutaj.

skomentuj (0)

2007-12-25 18:00:05
blog po liftingu?


ha! moge teraz bezproblemowo wklejac fotki i robic kolorowe notki. zyc, nie umierac.


skomentuj (2)

2007-12-25 07:14:22
buczy!
co to ma byc, do jasnej cholery, w moim pokoju buczy, monotonne buczenie, gorsze od buczenia lodowki, brzmi to jak buczenie ciszy. kojarzy mi sie ten dzwiek ze sniegiem i ciemnoscia, ze strachem. nie lubie tego dzwieku, nie moge zlokalizowac skad on pochodzi, wiec ciagle puszczam sobie polskie seriale szmatlawce na komputerze, co by zamaskowac ten dziwny monotonny dzwiek. poza tym piszczy elektryznosc, co kojarzy mi sie z koszmarem z lat dzieciecych, kiedy snilo mi sie, ze w scianach sa takie potworkowate krety, ktore wydawaly z siebie dzwiek elektrycznosci.
w kuchni panoszy sie dzwiek jarzeniowek, kazdy krok skrzypi skrzypem starych dech, upchnietych pod wzglednie nowa wykladzina. co za zycie musie sie pod ta wykladzina znajdowac. lubie to mieszkanie, ale przyznam, ze jak jestem tu sama, to zdarza mi sie zatesknic za kims za sciana - to buczenie mi doskwiera, a najbardziej to, ze nie wiem skad ono pochodzi.


skomentuj (0)

wracam
ostry

mail me
zala mail

muzzik
Joy Division Shadowplay
radiohead lyrics i nie tylko
arab strap kocham.
laurie anderson ciary przechodza
clubber poczytuje recenzje

rozchmurz siem.
ploty majtki Paris Hilton, implanty Britney Spears, zmarszczki Oliwiera Janiaka(no dobrze, zapedzilam się)
to sie kocha albo nienawidzi:)
moon song:) geniusz na miare cow and chicken:)

co mnie uwiodlo (entelektualnie)
lesbian and gay parenting chyba najlepszy risercz na ten temat
gay fathers of rhode island co kazdy obywatel wiedziec powinien o adopcji przez zwiazki homoseksualne i o rodzicach homo
slownik sceptyka moze i ty zostaniesz sceptykiem...:)

odlatywanie
animacja 2 genialna wizja. po prostu genialna.
animacja bardzo dziwne i bardzo piekne, widzialam to setki razy i chce jeszcze.
amon tobin kosmos dzwiekow podszyty gesia skorka
gotan project ulatujesz nad ziemie na oparach zmyslow. Szlachetnie pierwotne, gorace szalenstwo.
oculart gdybysmy potrafili tak snic

a jak ktoś wrażeń spragnion
kubon is back! pojawia sie i znika, nie moze zyc bez nas fanow i bez naszych wyczekujacych oczu
postsecret pociesz sie. inni maja gorsze sekrety.
dziadzie blog

gdzie spędzam pół życia
plfoto wyższego rzędu amatorszczyzna fotograficzna (bywa)